Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z wysokim ryzykiem szybkiej utraty pieniędzy z powodu dźwigni finansowej.  63,00% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu CFD z tym dostawcą. Należy rozważyć, czy można sobie pozwolić na podjęcie wysokiego ryzyka utraty pieniędzy.

Jak inwestować przed i po wyborach w USA?

Przed wyborami prezydenckimi w USA wielu zastanawia się co robić dalej ze swoim portfelem inwestycyjnym. Sytuacja jest szczególnie złożona ze względu na pandemię koronawirusa, która zmienia zachowanie rynków. Historycznie jednak istnieją pewne sektory, które po wyborach zachowywały się wyraźnie lepiej. Z drugiej strony, niepewność związana z wyborami i wyceną niektórych akcji może zachęcać do wyprzedaży przynajmniej części portfela.

 

Wyjątkowe wybory

Do wyborów prezydenckich w USA pozostały nie całe dwa tygodnie. Obaj kandydaci mają diametralnie różne podejście do prowadzenia największej gospodarki świata, a reakcja rynków może być dość zaskakująca po opublikowaniu wyników. Jak dotąd spokojniejszy Joe Biden prowadzi w sondażach, ale niektórzy analitycy nadal wierzą w Donalda Trumpa. Tak czy inaczej na rynku planuje przekonanie, że obaj kandydaci dostarczą tak bardzo oczekiwanego bodźca fiskalnego, który powinien pomóc gospodarce amerykańskiej nabrać tempa po wyborach. To samo w sobie powinno być wystarczającym sygnałem, chociaż należy podkreślić, że wybór Trumpa oznacza mniejszy pakiet niż ze strony Demokratów.

Obecna pandemia koronawirusa sprawia, że tegoroczne wybory są dość specyficzne, co zostało już odzwierciedlone w głosowaniu korespondencyjnym - frekwencja wyborcza na ten moment jest już 10 razy wyższa niż w ostatnich wyborach. Jednocześnie ostatnie dni pokazały, że wzrost liczby przypadków COVID-19 może zmusić rządy do ponownego wprowadzenia szerszych ograniczeń, co może wywołać presję na spadki cen akcji. Inwestorzy w takim otoczeniu będą bardzo wrażliwi na wiadomości z zewnątrz - dlatego też wskazujemy, jakich sektorów należy unikać w najbliższym czasie, a którym warto się dokładniej przyjrzeć. 

 

Jakich inwestycji lepiej unikać?

Każde wybory prezydenckie w ciągu ostatnich 40 lat powodowały zazwyczaj przepływ środków z jednej strony rynku na drugą. Oczywiście wskazanie konkretnych sektorów ze stu procentową skutecznością jest trudne, ale jest na pewno łatwiejsze niż wskazanie konkretnych aktywów.  

Przede wszystkim, może to być ostatnia szansa na pozbycie się ekspozycji na np. spółki wydobywcze w USA. Znajdują się one pod silną presją od początku pandemii i tracą pomimo stabilnej ceny ropy. Jeżeli wybrany zostanie Joe Biden, będzie to wyraźnym sygnałem dalszego pogłębiania się strat w sektorze energetycznym, ponieważ kandydat Demokratów stawia na ograniczenie wykorzystania paliw kopalnych. Nawet jeśli zostanie wybrany Donald Trump, firmy te nadal będą mieć poważny problem, ponieważ spad popyt nadal spada z powodu restrykcji rządowych, a podaż ropy lub gazu rośnie z każdym dniem.

Jeśli Biden zostanie wybrany to kolejnym sektorem, który może znaleźć się pod presją będzie sektor finansowy. Oczywiście nie będzie to wina tylko i wyłącznie programu Demokratów - branża finansowa zmaga się z problemem malejących marż z powodu niskich stóp procentowych i oczekiwanego wzrostu „złych kredytów” w swoich portfelach.

Kolejna czerwona lampka świeci się przy branży lotniczej. Żadna z linii lotniczych nie będzie miała się dobrze przez najbliższy czas, ponieważ obsługują one znacznie mniej lotów. Nadzieja pozostaje w większym pakiecie fiskalnym Joe Bidena, dzięki któremu ożywienie branży jak i całej gospodarki USA może być szybsze.

 

Na co warto zwrócić uwagę?

Ogólnie rzecz biorąc, największy sens wydaje się mieć ekspozycja na spółki typu „value”. Wskazuje na to nie tylko obecna pandemia, ale także niskie stopy procentowe i spadająca rentowność obligacji. Akcje „value” historycznie wypadają najlepiej, zwykle rosną w ciągu najbliższych 6 miesięcy po wyborach. Siła wzrostu będzie oczywiście w dużej mierze zależała od zwycięzcy, ale zdywersyfikowany portfel z różnych sektorów powinien sobie poradzić, niezależnie czy wygra faworyzowany Biden, czy ponownie zaskoczy Trump.


Zwycięstwo Bidena wsparłoby akcje spółek "zielonej energii" promowanych przez kandydata Demokratów w perspektywie krótko- i długoterminowej. Biden naciska jednak również na wyższe podatki od spółek i kapitału, co powinno być raczej negatywne dla akcji. Scenariusz może się jednak rozwinąć zupełnie inaczej, ze względu na rolę Chin. Wiele amerykańskich firm czerpie korzyści z bardzo dobrych stosunków z Chinami, a naciski Bidena, aby zakończyć wojnę handlową (niemniej jednak utrzymać presję na Chiny), utorowałyby drogę do dalszych zysków. W przypadku zwycięstwa Trumpa, firmy te również otrzymają bodziec do wzrostów, ale dzięki Bidenowi mógłby być on znacznie większy. Przykładem takich firm są Apple, Salesforce, Broadcom, Nvidia, PepsiCo i CVS Health.

 

Wyłączenie odpowiedzialności: Wszelkie opinie, raporty, badania, analizy, ceny lub inne informacje zawarte w tym materiale mają charakter ogólnych komunikatów marketingowych wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowią porady inwestycyjnej. Żadne z postanowień niniejszego zawiadomienia nie zawiera rekomendacji inwestycyjnych ani zachęty do kupna i sprzedaży jakiegokolwiek instrumentu finansowego. Wszystkie podane informacje pochodzą z renomowanych źródeł i żadne informacje zawierające informacje o wynikach w przeszłości nie stanowią gwarancji ani wiarygodnego wskaźnika przyszłych wyników. Nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z jakichkolwiek inwestycji dokonanych na podstawie informacji zawartych w niniejszym komunikacie. Niniejsza informacja nie może być powielana ani dalej rozpowszechniana bez naszej uprzedniej pisemnej zgody.

Wypróbuj handel z nami!


Twój kapitał jest zagrożony.